 |
ZESPÓŁ ASPERGERA (ZA) Zespół Aspergera
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lenkapuppia
Gość
|
Wysłany: Nie 2:16, 02 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Hello , im new here, my name is Lenkaa , i have been reading your site for long
, a very nice community
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lenkapuppia
Gość
|
Wysłany: Pon 17:43, 03 Mar 2008 Temat postu: Lenkaa introduces herself |
|
|
please delete this topic and ban me ,im a strange girl, sorry for inconvenience , it is very dark here and i had mmuch beer, thank you ge
regreghtr
ht thrthjytt tyjtuk tyjkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkth erhhrtjtykukuyl
hhrthtrhtrhtrh
htrthrthtrhhrtjyjtkyukkytukuyku erghtrjyjtyjtyj rjhtyjkukiytjrher thryjtjrtejyrrt rtjrtjyttjyjtjtyjtyjty
trtrhrtjtrjtrjrtrjrtj tj6jtrhpegwrgpe epre ero okerkhytorkhorth
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lenkapuppia
Gość
|
Wysłany: Pon 20:59, 03 Mar 2008 Temat postu: Lenkaa introduces herself |
|
|
ergreghhtrhtrhtrhrth
thtrhtrhtrjtyjytu
jtyjtyjytjtyjytjytjyt
tyjytjytytjytjytyytjytjytjyt
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lenkapuppia
Gość
|
Wysłany: Śro 16:21, 05 Mar 2008 Temat postu: Lenkaa introduces herself |
|
|
tyuio
treed
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
propertyarchives
Gość
|
Wysłany: Pon 23:29, 10 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Hi
I am a new member here. I am from the US and am 25 years old. I am here to
share my experiences and gain from your expertise.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
sehiara
Gość
|
Wysłany: Czw 0:04, 13 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Hi, I am a newbie to this community and I am John from US by the way and
looking forward to meeting everyone!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wedjoeldrop
Gość
|
Wysłany: Nie 1:10, 16 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Hi Friends,
i am new here and i am from Canada. i love cricket and i am a big fan. Nice
to meet you all guys and hoping to learn more from this forum.
Cheers
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
womberwooky
Gość
|
Wysłany: Sob 5:11, 22 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Hi I thought I would started giving my introduction to the members. I am
banker by professional and most of the time I play online casino sites.
Gambling is my passion and hobby. I enjoy joining forums, which interest me,
and looking forward to meeting new members here.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
PEWEl
Gość
|
Wysłany: Pią 21:01, 11 Lip 2008 Temat postu: ASPERGER |
|
|
Witam Cie serdecznie Tomku.Moj (9 lat) syn kilka dni temu mial wystawiona diagnoze:Zespol Aspergera.Bylismy mocno zaskoczeni co to takiego jest???Bralismy jego zachowanie jak do tad jakotrudny charakter.Mial od poczatku problemy z siedzeniem,chodzeniem i zaczal pozno mowic,zauwarzylismy brak kontaktu wzrokowego.Stronil od kolegow w przedszkolu,bawil sie sam iczesto reagowal agresja na chec zabawy ze strony rowiesnikow z nim.W zerowce pojawily sie nowe objawy.Wieczorem kladl sie na mrzuchu nogi unoszac do gory i kolysal sie na brzuchu,az sie zmeczyl.W zerowce nie wykonywal polecen wychowawcy,robil to na co mial ochote.W pierwszej klasie szkoly podstawowej zona siedziala po 3 godziny z synem zeby nadrobic zaleglosci z lekcji bo w szkole syn byl nieobecny duchem,kompletnie nic nie robil.Dzieki poswieceniu zony i pracy nad synem w domu zoztal dopuszczony do drugiej klasy szkoly podstawowej.Wdrugiej klasie przepisalismy go do szkoly prywatnej.Myslelismy ze nauczyciel nie pozwoli mu na beszczynne siedzenie.Nic to nie dalo.Dalej byl agresywny wobec rowiesnikow,mamy i rodzenstwa.Jedynie Pani z plastyki byla z niego zadowolona.Interesowal sie malymi przedmiotami,zbieral wszystko co mozna schowac do kieszeni a ulubione - pod poduszke.Jesli cos robil niepokojacego nie wiedzal jaki bedzie tego skutek.Musial byc pod stala kontrola osoby doroslej.Popadal w rozne nastroje emocjonalne co sie wiazalo z brakiem kontaktu wzrokowego i ogromna agresja.Pozdrawiamy goraco i prosimy o kontakt rodzicow dziecka z takim problemem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
KARO
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 11:02, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Witam Cię PEWEl - jestem bardzo zainteresowana dyskusją na temat Zespołu Aspergera. Możecie napisać na adres: [link widoczny dla zalogowanych]
Pozdrawiam,
Mój syn również ma 9 lat i ZA
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
chyba jednak bez ZA
Gość
|
Wysłany: Pon 20:13, 08 Wrz 2008 Temat postu: Zdumiewające, gratuluję |
|
|
Tomek napisał: | Witajcie Drodzy!
w najbliższym "Liście" (miesięcznik katolicki) miał się ukazać mój krótki artykuł na temat ZA. Mam czworo dzieci, najstarszy syn (21) to Aspie. Ja tylko mogę się domyślać ile on wycierpiał w szkole podstawowej i gimnazjum - to była prawdziwa gehenna... No, ale my, rodzice, też nie ułatwialiśmy mu życia, próbując wytłumaczyć rzeczy, których wytłumaczyć się nie da. No bo jak można komuś powiedzieć "przyglądaj się swoim kolegom - z ich twarzy można odczytać dobre lub złe intecje?" Jak można wyjaśnić coś takiego komuś, kto nie pojmuje, jak można coś złośliwego planować...
Wiele rzeczy nas niepokoiło, próbowaliśmy kontaktów z różnymi przychodniami, ale jedyną rzecz, jaką do 15 roku życia dziecka usłyszeliśmy to to, że było "nadpobudliwe." "Kochani koledzy" (niestety, czasem z pomocą nauczycieli) doprowadzili go do takiego stanu, że dziś, 6 lat póżniej poci się na samo wspomnienie...
Postanowiliśmy z żoną, że zabiorę ze sobą naszego "starszaka," by towarzyszył mi na rocznym stypendium za granicą. Tam mając większe możliwości i czas udało mi się zdiagnozować go jako 100% Aspie - to było dla mnie jak objawienie - uświadomiłem sobie m.in., jak sam byłem fatalnym ojcem. Byłem do tego stopnia zachwycony odkryciem, że na fali entuzjazmu od razu próbowałem dziecku wyjaśnić skąd się biorą jego problemy, że teraz wiedząc o nich będziemy mogli im łatwiej przeciwdziałać. Była to głupota z mojej strony, bo syn się zamknął i nie chciał ze mną na ten temat w ogóle rozmawiać.
Od tego czasu wiele się zmieniło na lepsze. Przede wszystkim nawiązałem bezpośredni kontakt z nauczycielami, przekazując im swoje doświadczenia i pewne niezbędne wskazówki (np. "przepuszczanie" niektórych nie odrobionych zadań, możliwość wyboru tematu wypracowania itp.). Nauczyciele (musieliśmy wybrać małą szkołę, tak, by mieć maksimum zaufania do nauczycieli) tak sobie wzięli to wszystko do serca, że niemal z dnia na dzień mój syn stał się w klasie osobą bardzo lubianą i szanowaną. Koledzy i koleżanki otoczyli "swojego genialnego dziwaka" prawdziwą sympatią i troską.
Troje młodszego rodzeństwa bywa czasem trudne, w odzywkach brutalne, często w reakcji na "upierdliwość" (przepraszam za wyrażenie) starszego brata. Nie jest on kimś, z kim idzie się konie kraść, ale z całą pewnością jest dla nich bardzo ważny, z kim trzeba się liczyć, kto jest absolutnie niezawodny w swojej dobroci, uczciwości (choć bywa trudny), kto ma też olbrzymią wiedzę. Choć potrafi już sam wykonać telefon (jedynie w sprawach najbardziej pilnych i koniecznych) do kolegi ze studiów, to rodzina z tym niesfornym rodzeństwem jest dla niego wszystkim.
Dla mnie, ojca, nasz Aspie jest największym przyjacielem i choć swoją powolnością, niezdecydowaniem, często mnie irytuje, jest to dziwne, ale w pewnym sensie to mój autorytet (w dziedzinach wiedzy, które opanował, ale też niezmiennik moralny).
Syn też miał trudności z koordynacją ruchów w dzieciństwie, encelofalografia wskazywała funkcje padaczkowe przy hiperwentylacji (a w wieku kilku lat rzeczywiście takie napady regularnie się zdarzały - już w łóżku, wieczorem - jednak nie wiedzieliśmy co to jest), ale ładnie nauczył się pływać i bardzo lubi. Biega też bardzo ładnie, lekko, tak, że od dwóch lat biegamy sobie razem po dwa razy w tygodniu po ok. 10 km - to wielka przyjemność.
Niestety, ZA to trudny "talent" i nasz Aspie miewa doły emocjonalne, stany depresyjne, na szczęście jednak dość szybko je pokonuje.
No i bardzo ważna rzecz: jestem przekonany, że to co bardzo pomaga naszemu synowi to jego wielka wiara i szczera pobożność. Modlitwa i częsty udział w Eucharystii - to jest bardzo ważny i niezbędny dla zdrowia element jego życia.
Wszystkich bardzo mocno pozdrawiam! |
Gratulacje!!! Piękny Aspie!!! Bohater!!! Zawstydza całe rzesze nie-aspergerowców.
Ja mam 16 lat i podobne zaburzenia psychiczne i problemy - brak przyjaciół, wieloletni mobbing w szkole, wielkie natręctwa od kilku lat, wielką fobie społeczną, może i zaburzenia osobowości, ADHD. Oby takich jak on Aspergerów było więcej - a niestety nie wszyscy są tacy jak on. Jednak o największym problemie nie powiem. Jestem najstarszy z rodzeństwa. Pomocy!!! Nie głosujcie na PO, PSL, SDPL, SLD. Nie wchódźcie na grono i naszą-klasę. Niektóre moje zaburzenia:
- problemy z kontaktem społecznym
- pochłaniające obsesyjne zainteresowania
- nietypowa mimika
- fale pobudzenia
- mnóstwo natręctw (bardzo złośliwe rodzaje)
- lęk w każdej dziedzinie
- często nie śmieję sie z tego, co inni, ale zdarzało mi się głośno śmiać z czyjegoś nieszczęsia (nieopanowanie)
- niewyraźna mowa inne problemy, np. wstyd przed mówieniem kolokwializmów
- nieumiejętność skoncentrowania się na lekcji
- uczucie "przyciemnienia" w szkole
- chyba łagopdne omamy (błyski, pojedyncze głosy)
- zbytnie przejmowanie się drobnymi sprawami, branie wszystkiego pod uwagę
- uważanie siebie za kogoś najlepszego, brak krytycyzmu do siebie?, fantazje "autystyczne"?
- drobne rzeczy wyprowadzają mnie z równowagi
- unikanie kontaktów społecznych - także z paranoi
- zmienność nastroju
- nieumiejętność podjęcia decyzji - żaden profil mnie nie interesował, wybrałem najtrudniejszy ze względu na nadzieję uniknięcia mobbingu szkolnego
- najlepsze kontakty z babcią (może schizotypowe zaburzenie osobowości)
- agrawacja zaburzeń - nie jako nerwica czy ADHD (chociaż teraz w klasie jestem jednym z najspokojniejszych uczniów)
- znużenie, apatia, niechęć do obowiązków
- bardzo silna nieśmiałość
- skłonność do wciągającego kolekcjonowania (np. odnośników w internecie)
- przywiązanie do niektórych słów, są wręcz zainteresowniem
- w szkole podstawowej i liceum niestety autoprowokacja
- czuję smutek i jeszcze większą samotność, kiedy pomyślę, że nie mam ZA
- słaba wytrzymałość
- trudności w naśladowaniu ruchów i ćwiczeniach (na lekcjach W-F)
- upór
- stereotypia
- niechęć np. zmiany stylu ubioru czy przeprowadzki (słaba)
- odezwałem się niestosownie do pani, nie przewidując tego
- egoizm i egocentryzm
- lubię krytykować innych
- lubię trollować w internecie
- nieumiejętność przyjmowania porażek
- nadpobudliwość
- przed mobbingiem broniłem się także głośnym piskiem
- uczucie sentymentu do przedmiotów
- perfekcjonizm
Kiedy mówię swoim rodzicom, że mogę mieć ZA (niektórzy pedagodzy to podejrzewają) to uważają mnie za lenia i że chcę tym udowodnić swój grzech. Najbliżsi mówią mi, żebym sobie nic nie wmawiał ale moja historia jest niezwykle podobna do tej powyższej. Uważam, że pomoc jest mi jak najszybciej potrzebna, bo w liceum mam duże trudności ze zrozumieniem matematyki i fizyki.
PS. Zróbcie coś z tym niegodnym mobbingiem (zwłaszcza w szkole podstawowej i gimnazjum). Dziecko z ZA to idealna ofiara prześladowań. Trzeba jak najszybciej wytępić tę patologię.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ania
Gość
|
Wysłany: Czw 11:11, 19 Mar 2009 Temat postu: Wiadomosc dla Berty |
|
|
Dopiero niedawno i przez przypadek dowiedzialam sie , ze wcale nie jestem nienormalna jak wszyscy zawsze mi wpierali tylko mam ZA. Mam 29 lat. Matka nigdy nie byla dla mnie prawdziwa matka. Podrzucala minie do opieki na lata.Zbyt czesto zmienialam szkole. Oczywiscie nigdy nie mialam przyjaciol co tylko pogarszalo sprawe. Tez mam siostre, ktora niezle dawala mi w kosc. Nie utrzymuje z nia juz zadnych kontaktow. Zbyt siebie szanuje zeby pozwalac komus soba pomiatac. Moja rada dla ciebie: naucz sie byc bezczelna i jak musisz to odpyskuj. Nauczenie sie tego zajelo mi lata i, o ironio ,uczylam sie od najlepszych - mojej zawistnej siostry. Nigdy nie umialam klamac, podobnie jak ty. Ale nauczylam sie trzymac takich ludzi jak moja siostra na dystans co choc troche sprawilo , ze moje zycie stalo sie latwiejsze. Tez mialam depresje i mysli samobojcze. Nie wiem jak moge ci pomoc w tej sprawie. Ja jak juz zdecydowalam sie skonczyc ten koszmar po prostu nie bylam w stanie tego zrobic. Cos mi nie pozwalalo. Nie rob niczego glupiego. Teraz trudno ci to zrozumiec , i wierz mi tak dobrze cie rozumiem, ale bedziesz jeszcze szczesliwa. Ja teraz jestem, a bylam w takiej sytuacji jak ty. Wiem , ze kazdy ma zupelnie inna sytuacje i nie ma uniwersalnej rady jak sobie ulatwic zycie. Mnie zawsze pomagala modlitwa. Jak bys mnie zobaczyla to bys nigdy nie pomyslala,ze jestem bardzo wierzaca . Juz od lat nikt nie widzial mnie w kosciele. Modlitwa zawsze wyciagala mnie z depresji. Ale nigdy sie z tym nie afiszowalam, nikt nigdy o tym nie wiedzial. Modlic sie mozna zawsze i wszedzie, w metrze, w sklepie, podczas prania, i moje ulubione miejsce:) - w basenie. Modlitwa niesamowicie mnie wycisza i daje sile. A w momencie kiedy ludzie wokolo zauwaza roznice, a na pewno zauwaza, ich stosunek do ciebie sie zmieni. Sproboj , ale nikomu o tym nie mow. Niech to bedzie twoj sekret. Latwiej bedzie ci wtedy kontynuowac. W moim przypadku , w pewnym momencie nawet nie zauwazylam kiedy moja dziwna siostra mnie znowu wyzwala w bardzo przykry sposob. To znaczy uslyszalam co do mnie krzyczala, tylko , ze to mnie nie dotknelo. Pamietam tamto uczucie , bylo tak fajne , ze zaczelam sie smiac. Szkoda , ze nie widzialas jej twarzy . Od tamtego momentu wszystko zaczelo sie zmieniac. Najwazniejsze to byc regularnym i upartym w tym co sie robi. Upartym mimo wszystko!!! To najtrudniejsza czesc do opanowania. Moj nawyk przyniosl mi same korzysci. Skonczylam trudne studia na prestizowej uczelni zagranicznej w jezyku, ktorego nauczylam sie sama. Mowie jeszcze w innym jezyku obcym. Nikt nigdy nie wspieral mnie finansowo. Pracowalam i jednoczesnie robilam studia dzienne. A wiesz co jest najciekawsze? Moj ojciec (dosc agresywny czlowiek ) zawsze powtarzal mi : "ty glupia k...., za glupia jestes na zawodowke , a ty sie do liceum pchasz?!"
Pamietaj jedno. Jak sie poddasz to jedyna osoba, ktora na tym straci to bedziesz ty. Nikogo to nie obejdzie. Co najwyzej skwituja cie zdaniem " jednej wariatki mniej". Zrob im na zlosc i zyj! Wyjscie z depresji kiedy nie ma sie nikogo do pomocy jest bardzo trudne. Ty jestes w o wiele lepszej sytuacji niz ja bylam jeszcze kilka lat temu. ty nie jestes sama, Masz mnie
Bedzie dobrze. Glowa do gory. I pamietaj o swoim sekrecie
Ania
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
aspie_40
Gość
|
Wysłany: Sob 14:20, 06 Cze 2009 Temat postu: |
|
|
Mam koło 40 tki
to ,że mogę mieć ZA dowiedziałem się kilka miesięcy temu przypadkowo z internetu.W czasach mojego dzieciństwa nikt o ZA nie słyszał.Jestem jedynakiem i bardzo żałuję ,że nie mam rodzeństwa, chyba było by mi łatwiej, ale jak czytam wypowiedzi z tego forum to z rodzeństwem nie jest wcale tak różowo. Myślałem, że wychowując się z rodzeństwem łatwiej nabyć umiejętności społeczne, umiejętność komunikowania się z ludzmi.
Z dorosłymi to jest tak,że niewielu ma zdiagnozowne ZA ,czy diagnoza coś pomoże, czy można przez cwiczenia pod okiem terapeutów polepszyć funkcjonowanie w społeczeństwie, gdzie szukać pomocy?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
doodmanez
Gość
|
Wysłany: Wto 12:49, 03 Maj 2011 Temat postu: doodmane |
|
|
Cytat: | Witam Cie serdecznie Tomku.Moj (9 lat) syn kilka dni temu mial wystawiona diagnoze:Zespol Aspergera.Bylismy mocno zaskoczeni co to takiego jest???Bralismy jego zachowanie jak do tad jakotrudny charakter.Mial od poczatku problemy z siedzeniem,chodzeniem i zaczal pozno mowic,zauwarzylismy brak kontaktu wzrokowego.Stronil od kolegow w przedszkolu,bawil sie sam iczesto reagowal agresja na chec zabawy ze strony rowiesnikow z nim.W zerowce pojawily sie nowe objawy.Wieczorem kladl sie na mrzuchu nogi unoszac do gory i kolysal sie na brzuchu,az sie zmeczyl.W zerowce nie wykonywal polecen wychowawcy,robil to na co mial ochote.W pierwszej klasie szkoly podstawowej zona siedziala po 3 godziny z synem zeby nadrobic zaleglosci z lekcji bo w szkole syn byl nieobecny duchem,kompletnie nic nie robil.Dzieki poswieceniu zony i pracy nad synem w domu zoztal dopuszczony do drugiej klasy szkoly podstawowej.Wdrugiej klasie przepisalismy go do szkoly prywatnej.Myslelismy ze nauczyciel nie pozwoli mu na beszczynne siedzenie.Nic to nie dalo.Dalej byl agresywny wobec rowiesnikow,mamy i rodzenstwa.Jedynie Pani z plastyki byla z niego zadowolona.Interesowal sie malymi przedmiotami,zbieral wszystko co mozna schowac do kieszeni a ulubione - pod poduszke.Jesli cos robil niepokojacego nie wiedzal jaki bedzie tego skutek.Musial byc pod stala kontrola osoby doroslej.Popadal w rozne nastroje emocjonalne co sie wiazalo z brakiem kontaktu wzrokowego i ogromna agresja.Pozdrawiamy goraco i prosimy o kontakt rodzicow dziecka z takim problemem. | - ))) ńóďĺđ.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|